“Żyj po swojemu” – Agnieszka Krzyżanowska

„Żyj po swojemu” autorstwa Agnieszki Krzyżanowskiej jest książką, której odbiorcą będzie przede wszystkim wytrawny koneser uważności. 

Autorka zadedykowała ją zresztą ludziom pięknym i wrażliwym. 

Treścią książki należy się delektować, smakować poszczególne zdania, zbudowane z wielką starannością pod względem językowym, napisane poprawną czystą polszczyzną i zawierające w sobie osobiste rozważania Autorki, poparte licznymi cytatami i odniesieniami do artykułów, pozycji książkowych, badań naukowych, z obszerną bibliografią na końcu.

Filozoficzne i polonistyczne wykształcenie Autorki manifestuje się w każdym zdaniu. Treść skomponowana z najwyższą dbałością o szczegóły, starannie przemyślana.

„Żyj po swojemu” to inspiracja do zadumania się nad swoim życiem. Zmuszająca do zatrzymania się w pędzie dnia, do celebrowania codzienności. Zilustrowana efektownymi fotografiami, wykonanymi przez Autorkę, których prostota i wyrafinowanie są wspaniałym zaproszeniem do ich kontemplacji.

Do kart tej książki czytelnik będzie powracał wielokrotnie, za każdym razem wyłuskując z nich dla siebie coraz to inne fragmenty do refleksji.

Autorka jest mi bliska z uwagi na fakt, iż sama od długiego czasu praktykuję w swym życiu wdzięczność, uważność i zen. Żyję prosto, skupiając się na teraźniejszości, odnajduję zatem w tematyce książki także siebie. Identyfikuję się w wielu miejscach z Autorką, mając podobne zdania na konkretne tematy, wiedząc z autopsji, czym jest medytacja czy poszukiwanie swej ścieżki na Drodze Artysty wspólnie z Julią Cameron.

Na jednej z kart widzę też podobieństwo budujących mnie zdarzeń czy rzeczy, jak chociażby książki, medytacja, fotografia, wdzięczność czy oliwki.

Bliska mi jest wzmianka o perfekcjonizmie, o którym Autorka pisze, że „…ludzie do końca życia szlifują jedno opowiadanie, którego nigdy nikt nie przeczyta…” Przypomina mi to postać jednego z bohaterów „Dżumy” Alberta Camusa – Josepha Granda, który latami szlifował pierwsze i jedyne zdanie swojej powieści. Konkluzja zatem jest prosta – zrób kolejny krok w przód, nie słuchając głosu perfekcjonizmu, Cenzora, wewnętrznego krytyka…

Polecam książkę Agnieszki Krzyżanowskiej z przekonaniem także wszystkim osobom, które zagubiły swoją wizję siebie, podążają drogą narzuconą im przez innych, ograniczone zostały schematami, w które wtłoczyło ich otoczenie i pragnące poczuć, czym jest prawdziwe życie.

Katisha

źródło zdjęcia: Pascal.pl

Related Post

4 Replies to ““Żyj po swojemu” – Agnieszka Krzyżanowska”

    1. Beatko, dziękuję Ci, że znalazłaś chwilę, by tu zajrzeć. Bardzo bym chciała, żebyś była tutaj ze mną…

    1. Aga, cieszę się, że mogłam uczestniczyć w tej pięknej i mądrej podróży, jaką jest Twoja książka. Dziękuję.♥️

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *