Perseidy, czarodziejskie iskierki sierpnia

Sierpień kojarzy mi się z powolnym schyłkiem lata (a przecież dopiero był czerwiec i niedawno układałam plany na lipiec…), wieczornymi koncertami świerszczy i nocami spadających gwiazd.

“Za­pa­mię­ta­łem so­bie
gdzie spa­dła gwiaz­da
mia­łem iść tam na­za­jutrz
ta­ki mia­łem plan
Te­raz – do­ro­słem”
Chong Chiyong

Późnym wieczorem, gdy nad miastem zaczął zapadać zmierzch, zaproszeni przez wszechświat, wybraliśmy się na zaczarowany seans.

Spektakl rozpoczął się po godzinie dwudziestej drugiej. Wśród ciszy i rozległych pól, daleko od centrum. Z kubkami gorącej herbaty, ubrani w bluzy (strój obowiązujący, bo noce wprawdzie jeszcze letnie, ale już przybrane w chłodne szaty) zajęliśmy miejsca na widowni. Towarzyszący nam pies ułożył się wygodnie na trawie. 

Odegrana przez orkiestrę świerszczy zabrzmiała uwertura, następnie na scenie pojawił się balet nietoperzy. Czekaliśmy jeszcze na solistów…

I oto ukazał się na nieboskłonie trwający mgnienie oka błysk. Lśniący przecinek, ciągnący za sobą świetlistą smugę. A za nim kolejny i jeszcze jeden, i następny…

Płaczące „łzami świętego Wawrzyńca” sierpniowe niebo jest jednym z najpiękniejszych widoków, jakie można sobie wymarzyć. Widokiem, wywołującym wzruszenie i prawdziwe łzy, subtelnie spływające po policzku.

“rój Perseidów
dziękuję za każdą
chmurę na niebie”
Magdalena Banaszkiewicz
Jasna-haiku

Błysk trwający ułamki sekund, a jednak pozostawiający za sobą rozświetlony cień. Jak życie człowieka w kosmicznej skali. Trwające zaledwie chwilę, ale pozostawiające we wszechświecie ślad, wiązkę energii, która nigdy nie ginie…

Spadające gwiazdy, symbol spełnionych życzeń. Nie wysyłam dziś jednak w kosmos osobistych marzeń…

“Przemija magia, chociaż wielkie moce jak były są.
W sierpniowe noce 
nie wiesz, czy gwiazda spada, czy rzecz inna.
I nie wiesz, czy to właśnie rzecz, co spaść powinna.
I nie wiesz, czy przystoi bawić się w życzenia, wróżyć?
Z gwiezdnego nieporozumienia?”
Wisława Szymborska

Nie myślę zatem o pragnieniach. Uwalniam myśli, które lecą hen, daleko w nocne niebo. Kontemplacja rozjarzonego firmamentu oczyszcza mój umysł i wypełnia duszę spokojem. Czuję jedność z kosmiczną potęgą i po raz kolejny przekonuję się, że wszechświat jako całość posiada swe tajemnicze, nieuchwytne, ale prawdziwe piękno a jego nieskończoność skłania do głębokiej refleksji. Pojmuję na nowo sens yūgen*

Perseidy raz po raz rozświetlają atramentową głębię. 

Gdy w końcu docieramy do domu, magia spadających gwiazd towarzyszy nam jeszcze długo tej nocy…

„Z twoich ramion widzę niebo drżące rozkoszą…
Spadłą gwiazda. I druga, i trzecia. Prawdziwa to epidemia!
Widać dzisiaj niebem jest ziemia,
dlatego się gwiazdy przenoszą.”
M.Pawlikowska-Jasnorzewska

Katisha

* za Faktopediąjapońskie słowo oznaczające świadomość ogromu wszechświata, która wywołuje emocjonalną reakcję zbyt głęboką, aby ją ubrać w słowa.

** źródło zdjęcia: Pixabay

Related Post

6 Replies to “Perseidy, czarodziejskie iskierki sierpnia”

  1. Piękny opis! Obserwacje Perseidów pamiętam z czasów dziecięcych, z wakacji na wsi. Przed domem babci przystrzyżony trawnik, a na nim dwa leżaki, na których razem z wujkiem, nocną porą obserowaliśmy te “spadające gwiazdy”… W listopadzie będą jeszcze słynne szybkie Leonidy! Jednak nie od Leonida Breżniewa ich nazwa, jak myślałem kiedyś, tylko od Gwiazdozbioru Lwa…😁

    1. Dzięki 🙂 Ach, takie leżaki by się teraz przydały… A na Leonidy będę musiała się też wybrać. I pewnie już zawsze będą mi się kojarzyć z przywódcą ZSRR 😉

    1. Dziękuję, Kochana! Tekst powstał z oderwanych słów, z porozrzucanych w myślach zdań… Cieszę się, że wywołał u Ciebie pozytywne emocje. Uściski!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *