Zamek w Olsztynie – ruiny jurajskiej warowni

Olsztyński zamek pochodzi najprawdopodobniej z XIII wieku. W XIV wieku rozbudował go Kazimierz Wielki, czyniąc jedną z najbardziej potężnych warowni.

Podczas potopu szwedzkiego wojska wroga doszczętnie zrujnowały zamek. Ze względu na wysokie koszty odbudowy, warownia pozostała ruiną.

Do czasów współczesnych zachowały się dwie wieże (cylindryczna i kwadratowa, zwana Starościańską), mury części mieszkalnej, mury budynków gospodarczych oraz piwnice, fundamenty kuźni i ślady dymarek.

Na terenie jaskini położonej w części zamku dolnego odkryto narzędzia neandertalczyków oraz system tuneli.

Z olsztyńskim zamkiem związanych jest kilka legend. Jedna głosi, że z zamku istnieje podziemne przejście do klasztoru na Jasnej Górze, a w podziemnych rzekach spotkać można złotą kaczkę.

Inna legenda mówi o ubogim chłopcu, który pasł krowy w okolicy ruin. Niegodziwi koledzy wrzucili mu czapkę do zamkowych lochów. Chłopiec zszedł do podziemi i ujrzał w nich czarnego psa, który przemówił do niego ludzkim głosem i oddał mu czapkę wypełnioną skarbami. Gdy pastuszek wrócił na ziemię, jeden z kolegów wrzucił swą czapkę do lochów i poszedł po nią, zapragnąwszy kosztowności. Nie wrócił jednak już nigdy, za to spotkać można czasami jego ducha, włóczącego się po podziemiach.

Najbardziej znaną legendą jest ta o duchu Maćka Borkowica, wojewody poznańskiego, który spiskował przeciw królowi Kazimierzowi Wielkiemu. Został przez to skazany na śmierć głodową w olsztyńskich lochach. Otrzymywał dziennie jedynie dzban wody i wiązkę siana. Skonał w okrutnych mękach po czterdziestu dniach od uwięzienia, a jego duch snuje się do dziś po terenie dawnej warowni.

Poniżej rekonstrukcja zamku z XVI wieku według J. Gumowskiego z 1935 roku.

          źródło zdjęcia: zamekolsztyn.pl

Podczas wędrówki po terenie zamku spotkałam dobrego ducha tego miejsca, który pod postacią młodego kota oprowadził mnie po ruinach. 

Nostalgiczny nastrój tego miejsca potęgowały snujące się wokół mgły, zachmurzone niebo i groźne skały, otaczające okolicę.

Wrócę tam jeszcze kiedyś. W słoneczny i ciepły dzień…

Katisha

Źródła:
zamekolsztyn.pl
wikipedia.org

Related Post

6 Replies to “Zamek w Olsztynie – ruiny jurajskiej warowni”

    1. Też bym się chętnie przeniosła na chwilę w czasy świetności zamku… Wtedy z pewnością mogłabym napisać wiele opowieści o nim 🙂 Ale póki nie ma wehikułu czasu, pozostaje nam nasza wyobraźnia.

    1. Pośród ruin odnajduję właśnie spokój i melancholijną błogość. Na wersję słoneczną trzeba będzie trochę poczekać 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *