23 września 2021

2021-09-23-PT-1

23 września 2021

Wpis nr 5

Poranna prognoza pogody się nie sprawdziła. Nie padało, więc poszliśmy na spacer.

Zwiedzałam z państwem zabytkowy bandaż.

Ojej, nie bandaż!

Pomyliłam nazwy, bo jestem jeszcze malutka, a pańcia wczoraj mówiła, że koniecznie musi kupić bandaż na kostkę. A to przecież zupełnie co innego.

Zwiedzałam bindaż!

Więc ten bindaż to jest zabytek.

Bardzo mi się tam podobało.

To jest taka aleja i nad nią rosną drzewa, tworząc tunel. Te drzewa to graby. Pańcia tak mówiła.

Potem zobaczyłam fontannę.

Ale świetna sprawa!

Woda tak fajnie pryska.

Też mi się bardzo spodobało i nawet chciałam sobie tam wejść, ale państwo nie pozwolili.

2021-09-23-PT-2

Pańcio tylko podsadził mnie na taki murek i mogłam się tej fontannie bliżej przyjrzeć. Może uda mi się kiedyś tam wejść, jak będę starsza.

A potem poszłam na plażę i do parku i znów tak wielu ludzi mówiło, że jestem ładna.

Byłoby całkiem fajnie na tym spacerze, ale państwo kupili sobie kawę i usiedli na ławce, bo pańcia powiedziała, że Tessa musi trochę odpocząć.

Też coś!

Ja wcale nie byłam zmęczona. Państwo pili tę kawę, a ja się nudziłam i musiałam się zacząć bawić swoją smyczą. Wtedy dopiero się ruszyli i poszliśmy dalej.

Na plaży udało mi się złapać piórko. Niosłam je sobie w pyszczku, ale mi państwo zabrali, a pańcio zapytał, czy chcę sobie zrobić indiański pióropusz.

Hmm… Nie wiem, co to jest ten pióropusz, muszę się dowiedzieć.

To pewnie coś fajnego do zabawy. Może uda mi się tych piórek z plaży trochę zebrać, jak jeszcze tam pójdziemy.

Teraz sobie już usiadłam na kanapie, bo na dworze bardzo brzydka pogoda, deszcz i wiatr, a tu jest ciepło i zacisznie. Zdrzemnę się trochę u pańci na kolanach. 

Tessa

Related Post

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *