9 kwietnia 2022

2022-04-09-PT

9 kwietnia 2022

Wpis nr 36

Hej!

Uprosiłam pańcię, żeby móc napisać dla Was, bo pańcia nie ma dziś zupełnie czasu, ale obiecała, że “wykroi chwilę” – tak powiedziała.

Hmm… nie wiem, co to znaczy, ale potem się dowiem, a teraz już szybko piszę, co u mnie nowego.

Po pierwsze, to udało się wydostać paczkę dla mnie z tego jakiegoś paczkomatu. Pańcia ciągle tylko gdzieś pisała i dzwoniła, i w końcu bardzo się zdenerwowała, i z pańciem pojechali, i już niedługo potem wrócili z moją paczką.

Dostałam nowe smakołyki.

EKSTRA SĄ!

No, a z innych nowości, to pańcia mnie zarejestrowała w takiej specjalnej bazie.

Możecie sobie o niej poczytać, bo zostawię Wam link: Safe-Animal

No i ja teraz jestem tam też już zarejestrowana. Dokładnie nie wiem, co to znaczy “zarejestrowana”, ale chodzi o to, że gdybym uciekła i się zgubiła, to wtedy ktoś, kto mnie znajdzie, będzie wiedział, gdzie szukać moich państwa.

Aha, pańcia mi powiedziała, żeby napisać, że to czip jest zarejestrowany, a ja mam tego czipa pod skórą wszczepionego. Jak byłam bardzo malutka i mieszkałam jeszcze z mamą Zoe, to pan doktor te czipy wszczepiał.

No i dzięki temu jestem jeszcze bardziej bezpieczna, tak mówi pańcia, ale i tak ja biegam bez smyczy tylko po wybiegu.

Na razie, tak mówi pańcia, bo może kiedyś, jak już będę duża, to będę mogła biegać sobie też po polach i łąkach.

SUPER!

Ale ja nie bardzo to rozumiem, bo przecież państwo ciągle mówią, że ja JUŻ jestem duża.

Hmm… muszę się dowiedzieć, o co chodzi.

Aha, pańcia mówi, że duża, ale dorosła.

No, to fajnie, bo już za dwa miesiące skończę roczek!

A jutro będę świętować dziesięć miesięcy życia.

No i dziś dostałam już z tej okazji znowu nowe smakołyki i dwie nowe super zabawki.

Jedną pańcia mi dała do zabawy już dzisiaj.

To jest taka małpka, która jest fajna, mięciutka i szeleści i piszczy, jak ją gryzę. I właśnie na tym zdjęciu, które tu we wpisie widzicie, to jestem z tą małpką.

A drugą zabawkę dostanę jutro, bo pańcia ją schowała do mojego koszyka na zabawki, ale trochę widziałam, że to jest takie duże i z futra.

Już się nie mogę doczekać, mówię Wam, ale jutro już blisko, więc jakoś wytrzymam.

No, a dzisiaj rano byłam w gabinecie u pani doktor, bo pańcia mnie zapisała na manicure. Ojej, to trudne bardzo słowo, musiałam prosić, żeby mi pańcia pomogła to napisać, ale nie wiedziałam, co to znaczy.

No i się dziś rano dowiedziałam!

To było obcinanie pazurków.

Bardzo mi się to nie podobało i chciałam zwiać z tego stołu, ale trzymali mnie państwo i jeszcze taka jedna pani przyszła, a pani doktor mi te pazurki obcięła.

W sumie to już potem było nawet całkiem nieźle.

A pani doktor bardzo mnie chwaliła, że jestem bardzo grzeczna.

Hmm… było mi bardzo miło tego słuchać i państwo też byli zadowoleni.

No i jeszcze przy okazji zostałam zważona i się okazało, że już od ostatniej wizyty u pana doktora znów urosłam i ważę już dwadzieścia trzy i pół kilograma.

A pańcia tylko kiwa głową i mówi, że ten gończak tak szybko się zrobił duży i tak urósł, i gdzie jest ten maleńki szczeniaczek, którego brała na ręce.

No, ale to przecież cały czas jestem ja, ta sama, tylko już urosłam.

Fajnie, bo mam teraz dużo siły i mogę ciągnąć na smyczy, ale państwo mnie uczą, jak grzecznie chodzić na tej smyczy.

No, ale to takie nudne takie grzeczne chodzenie, więc jak muszę tak grzecznie chodzić, to przynajmniej sobie coś czasem upoluję z trawnika, ale wtedy znowu pańcia krzyczy, że nie wolno.

I próbują mnie nauczyć takiej komendy “Puść”, ale ja nie bardzo słucham. A dziś słyszałam, że kupili mi jakiś nowy smakołyk i będą nowe treningi.

Hmm… zobaczę, może zrobię im przyjemność i będę oddawać to, co upolowałam. No, zobaczę jeszcze.

Aha, dziś też słyszałam, że znów państwo oglądali jakiś transporter dla mnie i będą mierzyć, czy wejdzie do tego bagażnika.

A ja dziś jechałam do tego gabinetu na ten jakiś manicure i chociaż byłam przypięta pasem bezpieczeństwa do szelek, to i tak się wspinałam do okien. No i pańcia powiedziała, że albo nowa klatka i bagażnik albo na siedzeniu z tyłu, tak wysoko. 

EKSTRA!

Ja bym wolała, żeby ta klatka się nie zmieściła, ale pańcia mówi, że klatka bezpieczniejsza dla mnie.

No, zobaczymy, co będzie.

Mam nadzieję, że jednak ten bagażnik będzie za mały i uda mi się przy tych oknach jeździć.

A pańcia ciągle się martwi, jak ja znów będę wskakiwać i wyskakiwać z tego samochodu, no i martwi się i martwi, a ja się nie martwię w ogóle.

To już na dzisiaj wszystko, bo pańcia mówi, że musi już iść do kuchni robić jakieś rzeczy.

No, to ja Wam życzę dobrego dnia i całego nowego dobrego tygodnia i żebyście się nie martwili niczym.

Tessa

Posty powiązane

4 Replies to “9 kwietnia 2022”

  1. Super Tesuniu. To ja będę trzymała kciuki, żeby ten transporter nie zmieścił się do bagażnika i żebyś mogła patrzeć przez okna. Wiem że dla piesków to ważne, takie poczucie wolności. W kraju gdzie mieszkam, pieski mają dużo swobody w samochodach, a niektóre jeżdżą na tyle traka pickupa, czasami są zahaczane linką do specjalnych uchwytów a czasami nie. Jednak są bardzo grzeczne i jadą spokojnie. Życzę Ci kochana Tesuniu żebyś nauczyła się takiej cierpliwości i mogła jeździć swobodnie i podziwiać wszystko, a nawet z pyszczkiem przy otwartym oknie i cieszyć się wiatrem. Myślę że jak wydoroślejesz to wiele się zmieni i bedziesz bardziej spokojna. Teraz wszystko poznajesz i jesteś wszystkiego ciekawa a Twoi państwo po prostu boją się o Ciebie, no może są ciut nadopiekuńczy ale to dlatego, że bardzo Cię kochają.
    Trzymaj się cieplutko Tesuniu kochana, moc głasków Ci wysyłam, przytulasków i cmoków ❤️🧡💛💚💙💜🤎🤍

    1. Transporter się zmieści, ale jeszcze na razie nie kupujemy. Chyba jednak skończy się na tym, że Tessa będzie podziwiać świat zza okien samochodu 😉 Pozdrawiamy serdecznie Ciocię Jolę ❤️ ❤️ ❤️

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.