Ekwinokcjum

ekwinokcjum

Ekwinokcjum. To już? Tak.

Wrzesień mija w tempie ekspresowym.

Dopiero witałam z radością sierpień z nadzieją na uczestnictwo w kosmicznym spektaklu spadających Perseidów, a dziś już definitywny koniec lata i nadejście jesieni.

Ekwinokcjum.

Zwiastun początków cienia.

Czasu powolnego i nieubłaganego przekwitania, usychania, dogasania i umierania.

Za chwilę początek nowego roku osobistego i nów w znaku Wagi.

W tym roku już wcześniej zaczęłam się żegnać z tym, co mi nie służy, a nadchodzący nów będzie ukoronowaniem tego dzieła.

Wraz z pojawieniem się w moim życiu nowych butów (białe Nike MD Runner 2) zmieniła się całkowicie energia wokół mnie.

Magia? Hmm…

Faktem jest, że od dnia, w którym założyłam je po raz pierwszy, nastąpił szereg pozytywnych zmian.

Przestałam objadać się słodyczami, co zaowocowało dobrymi wynikami badań.

Pobrałam z AppStore aplikację TooGoodToGo i zaczęłam polować na wegańskie paczki.

Od szesnastego września upolowałam już dziewięć paczek, dzięki czemu zaoszczędziłam w budżecie dwieście trzydzieści złotych i uratowałam dwadzieścia trzy kilogramy dwutlenku węgla.

Sporo jeżdżę komunikacją miejską.

Odkrywam też na nowo dawno nieodwiedzane zakątki centrum Szczecina.

ekwinokcjum-to-juz

Częściej zatrzymuję się, by popatrzeć w niebo, które przez kilka ostatnich dni czarowało swym błękitem i niezwykłej urody obłokami.

Próbuję nowych smaków i już wiem, że matcha latte zapisać mogę na listę “ulubione”.

ekwinokcjum-to-juz

Znów maluję kreski na oku i wysyłam w kosmos pozytywne myśli dotyczące zdrowia.

Trenuję cierpliwość w oczekiwaniu na konsultację hematologiczną.

Wgłębiam się mocno w odkryty chwilę temu temat neurografiki. Poniżej moje pierwsze rysunki.

ekwinokcjum-to-juz

ekwinokcjum-to-juz

TK Maxx niezmienne kusi mnie swym zaopatrzonym bogato działem papierniczym, lecz odpuszczam chwilowo zakup kolejnych notatników, zgodnie z uchwyconą podczas ostatniej wizyty w sklepie sentencją:

ekwinokcjum-to-juz

Guzki u Tessy powoli znikają, więc jest nadzieja, że operacja nie będzie konieczna. 

ekwinokcjum-to-juz

Ostatni dzień lata żegnam rurką z kremem, spacerem po skąpanym w słońcu mieście i spektakularnym widokiem wieczornego nieba. Za oknem srebrzyste obłoki podświetlone od spodu czerwienią zachodzącego słońca.

Zapalam kominek, by otulić odchodzące lato iskierką ciepła. Wracaj szybko, mówię, czekam niecierpliwie na twój powrót…

Miscellanea na dziś:

nauka

czym są te magiczne kwanty

piosenka na pożegnanie lata

Jean François Maurice – 28º a L’ombre

ciekawa technika malowania

hirameki

słowo

“Lifttip – kiedy wchodzimy w nowy obieg życia, kompletnie nam dotychczas nieznany. Kiedy chcemy brać ślub, jechać w świat, najlepsza przyjaciółka oznajmia, że jest w ciąży, a pracodawca dzwoni, że jednak tak. I nagle otwiera się coś nowego i trochę nie wiemy, z czym to się je, ale nie wiemy tylko przez chwilę, bo wiemy przecież, że tam jest jakaś procedura działania i wystarczy ją poznać i że ją zaraz poznamy. I wiemy, że zegar już ruszył i że są nowe światy – i że owszem, są do zdobycia.” – cytuję za “Przekrojem”

haiku

wybrane haiku na wrzesień

lektura

John Sellers – “Lekcje stoicyzmu”

Page Lyman – “Mała księga kosmologii”

Yoshida Kenkō – “Zapiski dla zabicia czasu” (powtórnie)

petycja

Chrońmy stare lasy

Ekwinokcjum. To już…

Niech nadchodząca jesień będzie dla Was dobra i piękna…

Katisha

Posty powiązane

2 Replies to “Ekwinokcjum”

  1. A więc mamy już jesień! Opole przywitała zaskakująco, bo pięknym słońcem, bezchmurnym błękitem i… jakąś bliżej nieokreśloną nadzieją? Patrząc jednak w prognozy pogody – ponure deszcze nadciągają…
    Dobrze, że nowe butki tak dobrze się sprawują! Dbaj o ich biel! 🙂 Piękny płotek! Gdzie to? Ach, te smaki Orsoli… 😉
    Neurografika Ci wychodzi – i mam nadzieję iż służy! Ale że takie sentencje można znaleźć w sklepie?? All you need is MORE!!! 😉 Cieszy mocno polepszające się zdrowie Tessy! To jedyna słuszna tendencja!!! 🙂
    U mnie lekturowo tematycznie niezmiennie – “Dream Team” – Jacka Mccalluma, czyli tym razem pasjonująca opowieść o najlepszej olimpijskiej pace koszykarzy z 1992 roku! 🙂

    1. U nas chwilowo trwa złota jesień i oby jak najdłużej! Biel butów ma się dobrze, póki co i mam nadzieję, że jesienna aura jeszcze długo pozwoli mi się nią cieszyć 😉 Płotek kolorowy chwyciłam na ulicy Bolesława Śmiałego, w rejonach, w których w ogóle nie bywam. A jednak czasami dobrze zmienić energię 😉 i spróbować czegoś nowego w Orsoli 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.