Odcinek 12

odcinek-12

Odcinek 12

26 listopada 2019

Od kilku dni w minorowym nastroju.

Ponure i bezsłonecznie dnie też nie pomagają.

Księżna nie chce ze mną rozmawiać, więc w spokoju tworzę fotorelacje na blog, segreguję i opisuję zdjęcia i czytam.

Codzienne spacery po Jasnych Błoniach późnym popołudniem, gdy ciemność otula platanowe aleje niesamowicie wyciszają.

Spacerujemy z psem, a księżna wlecze się za nami.

Na jej nieszczęśliwą minę nie pomaga nawet pyszna gorąca czekolada, którą kupujemy w mobilnej Cafe Rower.

Ja delektuję się nią z radością powoli sunąc pod sklepieniem z bezlistnych gałęzi platanowych, ale ona wypija kubek, szast-prast i po czekoladzie, a mina nadal nietęga.

Poddałam się dziś, bo nie pomogła nawet porcja czekolady ekstra.

Pierniki już w piekarniku, a ona… z rozanieloną wreszcie miną w kuchni.

Może jutro spróbujemy rozpisać plan literacki na przyszły rok, marzy głośno.

Nie wierzę własnym uszom! Czy te pierniki to cudotwórcy???

Katisha

Posty powiązane

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.