Odcinek 14

odcinek-14

Odcinek 14

7 grudnia 2019

Rano było rzeczywiście posępnie i ponuro. W dodatku lał deszcz.

Jaśnie Pani jednak wyjątkowo nie marudzi.

Po prostu ulokowała się w zaimprowizowanym z materaca fotelu.

Zawinięta w świeżo wyprany koc, tablet w ręce, obok kubek z herbatą.

Czyta, objadając się upieczonym wczoraj wieczorem sernikiem.

Jakieś zdjęcia dziś robisz, pyta.

Raczej nie, pada przecież, odpowiadam.

Nie pasuje mi ten deszcz, bo mam w zamyśle temat na kilka „Dni z Nikonem” na blog i potrzebne mi fotografie, ale skoro pada, nici z sesji.

To może tekst sobie przygotujesz, radzi.

Przygotuję, kiwam głową. Przygotuję po południu albo wieczorem. Mam już zamysł i zapisane źródła, z których skorzystam.

Widzę, że ostatnio wolisz fotografować niż pisać, mówi księżna, sięgając po kolejny kawałek ciasta.

Zastygam na chwilę w bezruchu.

Tak, też to zauważyłam.

Fotografia zdaje się pochłaniać mnie bardziej, niż pisanie.

Tak sobie pomyślałam, mówię do księżnej, że wyślę cię do sanatorium na jakiś czas. Co ty na to?

Odwraca głowę. W oku widzę błysk.

Sanatorium? Świetnie! Kiedy jadę?

Nie może się doczekać.

Zacieram w duchu ręce.

Owszem, sanatorium już czeka.

Pod Klepsydrą.

Z opowiadania Brunona Schulza…

Katisha

Posty powiązane

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.