Odcinek 16

odcinek-16

Odcinek 16

11 stycznia 2020

Księżna po świętach wybyła z wizytą do sąsiednich pałaców. Wiadomo, rozpoczął się karnawał. Bawi się zatem w najlepsze, wodzi rej na zabawach, uwodzi w tańcach i kokietuje na ucztach.

Uff!

Ja odpoczywam od jej dąsów i kaprysów.

Ona przesyła mi przez umyślnego krótkie wiadomości typu „jestem, żyję, bawię się doskonale”, za to racząc mnie długimi opisami swych kreacji.

Wczoraj wybrała sobie taką:

Ciemnopomarańczowa, długa suknia z błyszczącej tafty, ozdobiona z przodu na gorsecie skromnym gofrowaniem. Gładkie, wąskie rękawy uwieńczone szyfonowym mankietem. Na szerokiej taftowej spódnicy naszyte dodatkowe warstwy szyfonu, które tworzą z tyłu długi tren. Na głowie szal w kolorze sukni, na nim zaś ogromny kapelusz z woalu, szyfonu i tiulu, ozdobiony z przodu łańcuszkiem z wiszącym pomarańczowym kamieniem. Oblicze ukryte za złotą maską, a całość uzupełniona brokatowymi rękawiczkami i złotymi bucikami. W ręku koronkowy wachlarz z muślinową falbanką.

Zaś na dzisiejszy, sobotni bal garderobiana starannie przygotowuje białą suknię z atłasu, której gors ozdobiony jest lśniącą srebrzyście gipiurą w kształcie śnieżynek. Do tego biały szal, biały kapelusz z trzema sznurami pereł, spływających z boku ronda. Całość stroju w bieli, bo i balowe rękawiczki i atłasowe pantofelki i wieczorowa torebeczka lśnią kolorem czystego śniegu.

Maska wenecka, także biała ma pięknie wykrojone czerwone usta i mocno podkreślone czernią oczy. Jedynym wyrazistym mocnym akcentem stroju jaśnie pani ma być pąsowa róża, dumnie na razie prezentująca się w wazonie na toaletce, którą księżna zamierza dzierżyć w dłoni.

Przyznaję, te opisy budzą odrobinę tęsknoty za balami i maskaradami, ale nie czas żałować róż…

Czas wykorzystać nieobecność rozkapryszonej damy i pilnie popracować.

Detoks słodyczowy trwa, więc nie byłaby zadowolona z braku pierników, serników, jabłeczników czy kruchych ciasteczek.

Korzyść jest obustronna: ona dobrze się bawi i ucztuje (na balach nie zabraknie jej ptasiego mleka), a ja mogę przynajmniej próbować walczyć z uzależnieniem od słodyczy i skupić się na pisaniu.

Od poniedziałku zaczynam pracę nad książką.

I mam nadzieję, że przez okres karnawału uda mi się całkiem sporo napisać…

Tymczasem amusez-vous, Księżno!

Katisha

Posty powiązane

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.