Poszłam w masce…

poszlam-w-masce

“poszłam w masce zawinięta w pelerynę ciemną
z oczami zwężonymi
w migocące sierpy
szczęście mnie nie poznało
i tańczyło ze mną”

M. Pawlikowska-Jasnorzewska

Wczoraj poszłam w masce, zawinięta w czarną bluzę z oczami zwężonymi za czarnymi szkłami okularów.

Poszłam na spacer łąką, polną drogą, leśną ścieżką w taki poranek.

„W taki poranek
iść ramię w ramię z wiosną.
To i nic więcej.”

Buson

Mijałam przekwitające czereśnie, szepcząc w duchu:

„O kwiecie czereśni, pokryj ziemię –
niechaj starość zgubi drogę (…)

Ariwara No Narihira

a aromat kwitnącego rzepaku koił me zmysły

pospołu z czystą zielenią świeżych liści.

Puszyste kule dmuchawca przypomniały mi, jak ulotne są chwile i dlatego tak bardzo należy je cenić, żyjąc uważnie.

„Znikąd tu przyszedłeś i donikąd wrócisz, bo
jesteś jak dmuchawiec wśród bezkresnych łąk.
Chociaż masz wrażenie, że swój kujesz los,
może już za chwilę się rozsypiesz w proch…”

Sławomir Wierzcholski

Ujrzałam w kropli deszczu cały świat i pomyślałam słowami poety 

„Krople rosy
Czym lepiej obmyć

Pył świata?”

Bashõ Matsuo

Zachwyciłam się samotnym narcyzem, pochylającym swą głowę nad okalającymi go trawami i ułyszałam jego wspomnienia…

“Nad sadzawką oprawną w modre rozmaryny
klęczałem, zapatrzony w moją twarz młodzieńczą,
by się w niej doszukać przyczyny,
czemu mnie nie kochają i za co mnie męczą?”

M. Pawlikowska-Jasnorzewska

Oczarował mnie polny fiołek trójbarwny – „Najpierwszy fiołek – kruche serduszko wiosny”, o którym pisze w swym haiku Gyodaï.

A później zauważyłam, że…

„Wiosenną nocą
zakwitła niespodzianie
stara jabłonka.”

Henri Brunel

I gdy podniosłam głowę ku słońcu, szczęście pojawiło się na mojej ścieżce, prosząc mnie do tańca, a ja uśmiechnęłam się do niego radośnie.

“Nawet i mój cień
promienieje radością

w ten wiosenny ranek”

Issa Kobayashi

Katisha

Related Post

8 Replies to “Poszłam w masce…”

  1. Piękne, optymistyczne foty! Widać Twoją pracę – stajesz się coraz lepszym fotografem. Nie żebym się na tym wyjątkowo znał, nie żeby wcześniejsze zdjęcia były do niczego – w tych po prostu widzę Twoje systematycznie nabywane foto-doświadczenie i rozwój! A kwiat jabłoni miażdży tu swą… subtelnością i pięknem…

    1. Cieszę się że widzisz mój rozwój na ścieżce fotograficznej 🙂 Nigdy nie sądziłam, że stanie się ona moją pasją. Okazuje się, że właśnie aparat daje mi tak wiele szczęścia… Dziękuję Ci za każde wsparcie, jakie od Ciebie otrzymuję 🙂

  2. Jak pięknie! Cały świt w kropli deszczu…
    Jechałam w czwartek do pracy i widziałam przy drodze pola kwitnącego rzepaku. Po miesiącu siedzenia w domu i patrzenia na mury popłakałam się ze wzruszenia na ten widok.

    1. Rozumiem to doskonale. Ja kocham pola kwitnącego rzepaku i przepiękny jego zapach 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *