Słowenia, kraj moich marzeń. Rakov Škocjan – magiczna dolina. Część 2

“Jest jakiegoś rodzaju magiczny magnetyzm
w dalekim podróżowaniu
i powracaniu kompletnie odmienionym.”
Kate Douglas Wiggin

Pierwszą część relacji z Rakov Škocjan można zobaczyć tutaj: Rakov Škocjan część 1

Jednym z najbardziej tajemniczych miejsc w Rakov Škocjan jest Tkalca Jama, czyli Jaskinia Tkacza znana również jako Zatočna jama (Jaskinia Wlotowa).

Pierwszy opis jaskini został opublikowany w 1687 roku przez Johanna Weikharda von Valvasor, a w 1974 roku ekipa nurków zbadała dokładnie jaskinię i dno Raka.

Rzeka Rak znika tu w podziemiach (obszar ponorowy), przez co Tkalca Jama staje się naturalnym końcem doliny.

Legenda głosi, że w jaskini ukrywał się tkacz, który pracował w świąteczny dzień i został za to ukarany. 

Mieszkańcy tajemniczej groty, czarownice, krasnoludy i wróżki, którym człowiek ten zakłócił spokój, rzucili na niego czar, zamieniając go w kamień.

Wewnątrz jaskini znajduje się stalagmit, kształtem przypominający nieszczęsnego rzemieślnika, stąd wzięła się nazwa Tkalca Jama.

W Narodowej Galerii Słowenii można zobaczyć obraz, którego twórcą jest Franz von Kurz zum Thurn und Goldenstein, austriacki malarz.

Dzieło przedstawia widok na Wielki Naturalny Most z oglądany z perspektywy Jaskini Tkacza.

źródło zdjęcia: wikiwand.com

Zejście do jaskini nie jest częścią ścieżki edukacyjnej.

Tablica ostrzega przed niebezpieczeństwem spadających kamieni oraz śliskim podłożem. Można oczywiście podjąć ryzyko, ale trzeba mieć naprawdę dobre buty i najlepiej schodzić tam w czasie lata, kiedy jest sucho.

Mnie udało się dotrzeć mniej więcej do połowy stromej ścieżki.

Dalej nie ryzykowałam zejścia – zbyt ślisko.

Mam jednak nadzieję, że będzie mi dane kiedyś tam powrócić, by na własne oczy zobaczyć skamieniałego nieszczęśnika i zrobić sesję zdjęciową z prawdziwego zdarzenia.

Fotografie prezentowane w tym szkicu są bowiem wykonane telefonem.

Katisha

Related Post

8 Replies to “Słowenia, kraj moich marzeń. Rakov Škocjan – magiczna dolina. Część 2”

    1. Też mi się spodobała ta legenda, choć nie wiem, z jakiego powodu ten nieszczęśnik pracował w świąteczny dzień?

  1. Faktycznie, fajnie byłoby zobaczyć tego skamieniałego tkacza, tam na dole! Natomiast nazwisko tego austriackiego malarza – kompletnie mi nieznanego – wyborne! 😉 😀

        1. Jeśli będziemy się wybierać w tę podróż, to bez Wegi. Nie wszędzie można wejść z psiakiem, szczególnie tak specyficznym, jak ona:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *