Stalowa bransoletka

stalowa-bransoletka

Na mojej prawej ręce pojawiła się ostatnio stalowa bransoletka.

Bransoletki są od zawsze moim ulubionym elementem biżuterii. Srebrne, sznurkowe, koralikowe… Miałam ich niegdyś mnóstwo. Wszystkie rozdałam, gdy moje życie weszło w erę minimalizmu. Ale ta stalowa bransoletka nie zalicza się do kategorii biżuterii… 

Podsumowując ostatni rok, jednocześnie kreśliłam w myślach projekty na ten nadchodzący. Zamysły bardzo swobodne i niezobowiązujące, bo czasy nie sprzyjają sporządzaniu planów, których będziemy się ściśle trzymać.

Labilność rzeczywistości wyklucza możliwość wytyczenia precyzyjnego kursu drogi życiowej i idealnego trzymania się jego toru.

Poza tym, od paru lat, nie czynię już typowych noworocznych postanowień.

Jednak pojawiła się w moim umyśle pewna idea, którą postanowiłam wdrożyć od razu w życie. 

Staram się żyć w zgodzie z zen i stosować do zasady: “Jak siedzisz to siedź. Jak idziesz to idź”,  lecz chcę jeszcze bardziej uziemić się w tu i teraz.

Moją intencją na nadchodzący rok jest nadal życie dniem dzisiejszym.

Ale chcę, by była to jeszcze bardziej nasycona wdzięcznością i chwilą obecną codzienność.

Teraźniejszość esencjonalna i intensywna. I proste życie.

Przypomniałam sobie, że gdy wiele lat temu czytałam książkę “Projekt szczęście” autorstwa Gretchen Rubin, pisarka, zainspirowana Pollyanną, przez tydzień starała się dostrzegać jedynie pozytywne aspekty każdej sytuacji, o czym miała jej przypominać szeroka i brzęcząca bransoletka w kolorze pomarańczowym.

Ja sama niedawno nosiłam na przegubie buddyjskie male. Szybko jednak przyzwyczaiłam się do ich obecności i przestały one być swoistą przypominajką.

Stały się po prostu integralną cząstką mnie, podobnie jak bransoletka, którą dostałam w prezencie od Rodziców w 1992 roku.

Od tamtej pory srebrny okrąg ze spłaszczoną kulą tkwi na stałe na przegubie mojej lewej ręki. 

Potrzebowałam czegoś nowego, co nie wpasuje się komfortowo w moje życie.

Zainspirowała mnie kara, stalowa bransoleta noszona na prawej ręce przez wyznawców sikhizmu, przypominająca im o jedności z Bogiem i Khalsą.

stalowa-bransoletka

I tak prosta stalowa bransoletka stała się dla mnie osobistym symbolem uważności, dzięki któremu mam pamiętać o zakotwiczeniu myśli w chwili obecnej, wyrażaniu wdzięczności cały dzień i prostym życiu.

Podczas sesji jogi przypomina mi o oddechu, w czasie przygotowania posiłków – o podziękowaniu za dary Ziemi, w trakcie pisania – o sile słów, a na spacerach, gdy obserwuję bezlistne teraz drzewa i wszechobecną szarość – o kruchości życia.

Dzięki niej pamiętam o wdzięczności cały dzień, nie tylko przy porannej i wieczornej medytacji i modlitwie.

Dotykam chłodnego okręgu. Zamyślam się. Przed oczami jawi się obraz koła życia, koła Dharmy, wizja Sansary. Ciągła transformacja świata, powtarzalność pór roku, nieustająca wędrówka przez codzienność, wieczna przemiana… 

Wracam do tu i teraz i wychodzę naprzeciw życiu z jeszcze większą uważnością.

Prosta stalowa bransoletka jest moim przewodnikiem na ścieżce do nieskończoności.

“Uważny wobec chwili, która mija, pączka, który rozkwita, ziela, które usycha, próbuję uobecnić się w moim życiu.
Słucham mowy mędrców, mistrzów zen i wraz z nimi w bryzie,
która pochyla drzewa i kładzie trawy, słyszę melodię nieskończoności.”

Henri Brunel

Katisha

Related Post

6 Replies to “Stalowa bransoletka”

  1. Każdy przewodnik jest wsparcia Lem, jeśli wybieramy go sami. Z zaciekawieniem czytałam o sile, jaką mogą mieć bransoletki. Ja noszę od święta.
    Życzę Ci, by bransoletka była Ci przewodnikiem po dobrym nadchodzącym roku 💙

  2. To nieważne, że bransoletka Twoja jest ‘prosta’. Ważne, aby była wytrzymała. Ta Twoja jest ze stali: zniesie więc niejedno. Nie pęknie przy byle wstrząsie i upadku. Będzie trwałą kotwicą myśli . Strzeż jej. A ona będzie strzegła Ciebie. I skupiała Twe emocje w ringu.

    1. Januszu, dziękuję za komentarz. Kocham prostotę, więc i ta bransoletka jest wyrazem mojego uwielbienia dla nieskomplikowanych form. Mam nadzieję, że stanie się dla mnie taką kotwicą myśli, o której wspominasz. Pozdrawiam serdecznie!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *