Szczecińskie ścieżki. Ogród Dendrologiczny im. Stefana Kownasa. Część 3

Pierwsza i druga część relacji tutaj: Część 1 i Część 2

Park otoczony jest niskim murkiem.

murek otaczający park – widok od ul. Słowackiego

Przypatrując się uważnie kamiennym ściankom, w wielu miejscach zauważymy… fragmenty nagrobnych płyt z napisami.

W 2007 roku powstał ciekawy projekt Karoliny Freino „Murki i Piaskownice” o wykorzystywaniu nagrobków w charakterze materiałów budowlanych.

Kiedy robiłam zdjęcia do niniejszej fotorelacji, spotkałam starszego pana, który zainteresował się, co fotografuję.

Zaczęliśmy rozmawiać o historii tego miejsca.

Mój interlokutor wspomniał, że przybył do Szczecina w powojennych latach i został ostrzeżony przez znajomych, żeby samemu, szczególnie po zmroku, nie zapuszczać się w rejony obecnego parku.

Wiązało się to z ponurą sławą „rzeźnika z Niebuszewa”, skazanego na karę śmierci za zabójstwo sąsiadki, której ciało po zbrodni poćwiartował.

Józef Cyppek rzekomo dopuścił się także wielu zabójstw dzieci, których zwłoki ćwiartował i przerabiał na mięso.

W pobliskim jeziorku Rusałka odnaleziono podobno ludzkie czaszki, w  większości czaszki dziecięce.

Fakty, mgliste domysły, niejasne przypuszczenia, plotki – wszystko to wymieszało się w jednym ogromnym tyglu miejskiej legendy, w której nic nie jest do końca pewne.

Pewne jest natomiast, że o losach „rzeźnika z Niebuszewa” powstał film i wydano dwie książki.

Dziś na terenie parku mieści się starannie zaprojektowany wybieg dla psów oraz siłownia na świeżym powietrzu.

wybieg dla psów

siłownia na powietrzu

W upalne dnie sędziwe drzewa darują spacerowiczom upragniony cień i chłód, a malowniczo wkomponowane w przyrodę ławeczki zachęcają, by przysiąść na chwilę i pokontemplować okolicę.

widok na ul. Słowackiego i głaz polodowcowy



Wieczorami, wśród starych cmentarnych ścieżek rozświetlonych tajemniczo latarniami, snują się cicho duchy zmarłych mieszkańców dawnego Szczecina.

Wędrują pod rękę z nostalgią i wspomnieniami o przeszłości, która ciągle jest żywa w ich pamięci.

Katisha

Źródła, z których korzystałam:
Wikipedia
Sedina Portal Miłośników Dawnego Szczecina
Parki.org.pl
Nasze Wycieczki
Szczecin Nasze Miasto
En.las.szczecin.pl
Encyklopedia Szczecin
Urząd Miasta Szczecin
Karolina Freino

Related Post

8 Replies to “Szczecińskie ścieżki. Ogród Dendrologiczny im. Stefana Kownasa. Część 3”

  1. Poetyckie, ale nie znaczy tylko miłe i lekkie gatunkowo króciutkie opowiadania lub raczej przemyślenia. Zwykle minimalistyczne, ale jakże przejmujące. Mówię tu o kilku cyklach, m.in. o emocjach, służbie, chorobach, nawet o parku dendrologicznym. To wszystko aż przenika do wnętrza duszy, do mózgu, zmusza do przemyśleń, porównań z własnymi emocjami na te tematy. Bardzo poruszające. Piękne.

    1. Ewuniu, bardzo Ci dziękuję za to, że odwiedziłaś moją stronę i dziękuję za lekturę oraz komentarz. Cieszę się, że moje teksty wywołują emocje, bo piszę je z taką właśnie intencją. Mam nadzieję, że staniesz się moim stałym Gościem na blogu. Ściskam!

  2. Piękne zdjęcia i wspaniała przypowieść o rzeźniku z Niebuszewa. To doskonały fakt/ nie fakt wywołujący temat do opisania. Mimo, iż powstały już dwie książki, uważam że warto sięgnąć do tego zagadnienia))) Każdy przecież pisze inaczej))))

    1. Dziękuję, Aniu. Temat rzeczywiście ciekawy i sensacyjny, ale raczej nie dla mnie. Zbyt długo przebywałam w mrokach, a teraz, gdy udało mi się z nich wypłynąć, nie chcę już wracać do tego typu tematyki. W chwili obecnej liczy się tylko jasność 🙂

    1. Ze zmarłymi wespół bym się powłóczyła po mrocznych alejach. Może jakąś ciekawą historię by opowiedzieli? Żywych bym się bardziej obawiała…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *