Wiosna, zmiany i cytaty

wiosna-zmiany-i-cytaty

“Wiosenne porządki.
Bogowie i Buddy
W podwórzu na trawie.”
Shiki Masaoka

Zima, nie-zima, minęła. Słońce pojawia się coraz częściej i dłużej zatrzymuje na niebie.

Pora na wiosenne porządki, czas na zmiany.

B L O G

Początkiem była nowa domena na stronie, kolejna wersja biogramu, przypisywanie tekstów do nowych kategorii i opanowanie całego chaosu związanego ze zmianą nazwy od strony technicznej.

F A C E B O O K

Na” drugi ogień” poszedł Facebook. Z poświęceniem pozamieniałam linki do strony blogowej na fanpejdżu i uporządkowałam posty.

Następny w kolejce był profil prywatny. Mozolnie przeglądałam grupy, konta, polubione strony (ileż ich było!) i odcinałam się. Od wszystkiego, co nie rezonuje ze mną. Również od kilku osób.

I N S T A G R A M

Po Facebooku przyszła pora na Instagram. Konto, które posiadam od kilku lat znacząco odchudziłam.

Z ponad 700 postów zostało niecałe 250.

Nauczyłam się w końcu wykorzystywać presety w Lightroomie, przetestowałam konto twórcy, by wreszcie połączyć jednak konto firmowe z Facebookiem i Planoly. Uff!

P O C Z T A

Skrzynka mailowa została gruntownie wyczyszczona. Kilka folderów z zapisanymi wiadomościami “ważne” zniknęło w całości.

Okazało się bowiem, że “ważne” wcale nie jest już istotne.

Wypisałam się też z wielu newsletterów, które straciły dla mnie walory edukacyjne czy emocjonalne.

Pusta skrzynka mailowa ma w sobie jakąś magiczną moc. Osobiście daje mi przeświadczenie uporządkowanego świata i umysłu.

S A F A R I

Zaczęłam od zakładek w przeglądarce. A miałam ich wiele, wiele, wiele…

Setki wegańskich przepisów – nie, nie wykorzystam wszystkich – w kosz!

Dziesiątki blogów, do których „kiedyś z pewnością zajrzę” – w kosz!

Do swoich ulubionych i tych wartościowych, które czytam regularnie nie potrzebuję zakładek. Mam je w pamięci.

Gigantyczny folder oznaczony hasłem „Fotografia” całkiem nie zniknął, acz przeszedł ogromną metamorfozę. Zdziwiłam się, ile wiadomości okazało mi się już absolutnie nieprzydatnych.

Mocno rozbudowana objętościowo pozostała jedynie zakładka, w której zamieszczam na bieżąco linki do ciekawych miejsc, jakie zamierzam odwiedzić z aparatem.

I C L O U D

Po uporaniu się z przeglądarką, przyszła pora na chmurę. Trzymam tam idealny porządek w dokumentach i zdjęciach, ale pożegnałam się z niektórymi książkami z wirtualnej biblioteki.

A przy okazji, zmierzyłam się w końcu z cytatami…

C Y T A T Y

W czasach szkolnych posiadałam gruby brulion. Wpisywałam do niego cytaty, sentencje, mądre myśli.

Zeszyt był ze mną przez wiele lat, aż wreszcie w dobie przymiarek do minimalizmu, został poddany utylizacji. Długo jednak nie wytrzymałam, bo lubię notować i zapisywać, więc wypełniałam kolejnymi cytatami ukochane moleskiny.

Kiedy kilka lat temu weszłam ostatecznie na ścieżkę minimalisty, moleskiny odeszły w niebyt. Tutaj pisałam o pożegnaniu z nimi: Reminiscencje. Moleskine

Ale jeden zdecydowałam pozostawić w wersji wirtualnej, zeskanowawszy go uprzednio starannie.

Przebywał w chmurze parę lat, aż i z nim postanowiłam się rozstać.

Uważnie przejrzałam zapiski, powróciwszy myślą do wielu książek, które miałam w swej bibliotece.

Cytaty spisałam do arkusza kalkulacyjnego.

Tak, pozbawiony jest magii, która tkwi w zapisanej kartce, ale znacznie wygodniejszy w użyciu, gdy chcę odnaleźć w ponad tysiącu cytatów i wierszy ten jeden właściwy i nie muszę przy tym wertować kajetu.

P R Z E S T R Z E Ń  R E A L N A

Garderoby, mieszkania, kuchennych utensyliów, kosmetyków i rzeczy osobistych porządkować nie muszę.

Panuje w nich bowiem minimalizm i perfekcyjny porządek.

U M Y S Ł

“Cisza jest niezbędna. Potrzebujemy jej tak, jak potrzebujemy powietrza, jak rośliny potrzebują światła.
Jeśli umysł jest stale zatłoczony słowami i myślami, brakuje nam przestrzeni.”
Thich Nhat Hahn

Nadeszła teraz chwila na poukładanie myśli.

Czas powrócić do uważności i zanurzyć się w ciszy…

Katisha

Related Post

14 Replies to “Wiosna, zmiany i cytaty”

  1. Można rzec, iście “wiosenne porządki”… To jeszcze przede mną, aczkolwiek w sobotę kilka zbędnych i nieużywanych od lat naczyń wyleciało z kuchni… z hukiem 😉
    Szacuneczek Kasieńko 🙂

    1. Od czegoś trzeba zacząć 🙂 Kuchnia to miejsce idealne na porządki. Sama bym chętnie jeszcze coś zminimalizowała, ale… już nie ma czego odgracić 😉 Powodzenia w dalszych porządkach, Kochana!!!

  2. Imponujesz mi. Też często myślę o takim uporządkowaniu swojej przestrzeni, choć trudno mi się do tego zabrać.
    Jak już postanowię’ będę prosiła o rady.
    Gratuluję.

    1. Dziękuję 🙂 Ja dość często oczyszczałam tę przestrzeń wirtualną, ale teraz zrobiłam to z inną intencją. Podobnie, jak kiedyś z książkami – zaczęłam od wynoszenia z domu po jednej torbie z książkami, a skończyło się… O tym wkrótce napiszę 🙂 I teraz też podjęłam decyzję – odważną i kategoryczną. Uściski!

  3. Podziwiam i powoli idę za Tobą. Na razie nie zatrzymuję już wszystkich papierowych książek. Oddaję je do biblioteki lub wystawia w specjalnie do tego przeznaczonych miejscach jak np. pudełko na klatce schodowej mojego bloku czy półki w Domu Kultury. Jeszcze tylko nie wiem, co zrobię ze swoimi zeszytami, w których notuję różne rzeczy. Na razie czuję do nich przywiązanie, ale mam nadzieję, że i od nich kiedyś się uwolnię.

    1. Dziękuję, Aniu. Na wszystko w życiu przychodzi czas. Żeby uwolnić się od przywiązania, musi nadejść TA chwila, w której będziesz pewna, że dana rzecz spełniła swe zadanie i nie jest już potrzebna. Ja miałam problem z pamiątkami, ale gdy uwolniłam się od sentymentów w sferze materialnej, zrozumiałam, że najważniejsze to zachować wspomnienia w sercu, w pamięci, bo tylko wtedy naprawdę są żywe. Pozdrawiam 🙂

  4. Katarzyna,
    Bardzo mi bliskie jest to, co robisz, piszesz. Żyć nie ma jak, nie ma kiedy w tłumie i chaosie. Kiedyś porządek to było moje drugie imię, ale nie dziś … zmierzam wielkimi krokami w kierunku nowego imienia – harmonia. Dziękuję, że się dzielisz najcenniejszym, co masz – sobą. Olga

    1. Tak sobie myślę, że będę się już bardzo starała uważnie żyć, na bieżąco trzymać w wirtualnej przestrzeni porządek, by móc w spokoju utulić swoje wnętrze i umysł. I mam nadzieję, że napiszę wkrótce kilka słów o pracy nad duszą i umysłem. Ściskam!

    1. Trwało to kilka dni, ale się zawzięłam. Potrafię szybko pracować, gdy chcę, a teraz chciałam, bardzo chciałam uporządkować tę przestrzeń 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *